Hej!
Ostatnio zauważyłam, że nasza populacja jest strasznie pewna swojego zdania. Widząc cię pierwszy raz w życiu wie, kim jesteś i z kim się pokazujesz. Ale tylko z pozoru. Powiedzenie "Nie oceniaj książki po okładce" jest tutaj trafne.
Dla przykładu: Przed świętami udałam się z kuzynem na zakupy do centrum handlowego. On jest już pełnoletni, więc pojechaliśmy jego samochodem. Po drodze minęliśmy kilku moich znajomych z dawnej szkoły. W samym centrum odwiedzaliśmy sporo sklepów, bo on chciał coś kupić, a ja oglądałam. Żeby mu doradzić, bo każdym przymierzeniu czegoś, wychodził do mnie i pytał o opinię. Czasami jak coś znalazłam to biegłam do jego przymierzalni (dwa razy siedzieliśmy w niej oboje). Zauważyłam, że kilkoro mężczyzn się nam przyglądało. Zastanawiałam się, dlaczego?
Dopiero po powrocie do domu otrzymałam odpowiedź. Opowiedziałam o tym mamie i babci, a te stwierdziły, że wzięto nas za parę. Chociaż, że nie chodziliśmy za rękę, nie przytulaliśmy się ani nic. Po prostu chłopak i dziewczyna byli na zakupach i ona szukała mu ubrań. Brzmi normalnie? Dla mnie tak. Są ludzie, którzy od razy twierdzą, że to musi być para, oni są razem. Jednak nie.
Zapominają, że nie każdy musi od razu być ze sobą. Opcja, że to rodzina nie wchodzi w grę. Właśnie, ludzi nie myślą. To, co nasunie im się na samym początku dla nich, musi być prawdą. Przecież tak nie można.
Czasami powinniśmy się zastanowić nad swoim tokiem myślenia. Gdybyśmy powiedzieli coś nie tak, moglibyśmy zrobić komuś przykrość. Trzeba wiedzieć, na ile można sobie pozwolić.
Spodnie- sklep w mieście | Bluzka- Reserved | Buty- New Yorker
Przy okazji: może ktoś z Was lubi czytać opowiadania?
Zapraszam na mojego Wattpad'a (link z lewej strony)
Przy okazji: może ktoś z Was lubi czytać opowiadania?
Zapraszam na mojego Wattpad'a (link z lewej strony)